Koniecznie przeczytajcie nasz raport o produktach bezglutenowych!

Mimo iż mity o powszechnej szkodliwości glutenu zostały już obalone, żywność ze znakiem przekreślonego kłosa nadal jest jednym z najszybciej rosnących rynków w obrębie całego sektora spożywczego. Furora diety bez pszenicy zwróciła bowiem uwagę opinii publicznej na problem nietolerancji glutenu, przyczyniła się do rozwoju firm, specjalistycznych sklepów, lokali gastronomicznych oraz diagnostyki lekarskiej

 Tekst: Marcin Fajerski

 Od 2008 r. wartość globalnego rynku produktów bezglutenowych rośnie w zawrotnym tempie. W ciągu zaledwie 7 lat zwiększyła się ona kilkukrotnie i według szacunków Mintel wynosić może już prawie 9 mld $. Firmy badawcze prognozują zgodnie, że do 2020 r. w sprzedaży żywności bez glutenu na świecie nadal notowane będą dwucyfrowe wzrosty rok do roku.

Największe zapotrzebowanie na artykuły spożywcze ze znakiem przekreślonego kłosa występuje niezmiennie w Stanach Zjednoczonych. Według serwisu Packaged Facts już za rok amerykański rynek produktów bezglutenowych może przekroczyć rekordowy próg 6,6 mld $. W Europie najwięcej na żywność bez glutenu wydają Niemcy, Włosi, Francuzi i Hiszpanie. Jaki jest popyt na ten asortyment w Polsce?

wartośćPolska na wzroście

Z najnowszych danych Euromonitor International wynika, że w ubiegłym roku polscy konsumenci na ponad 5 tys. ton produktów bezglutenowych wydali 113,3 mln zł. Oznacza to, że w 2014 r. wartość sprzedaży żywności ze znakiem przekreślonego kłosa wzrosła o ponad 4% w porównaniu do 2013 r.

Wiele wskazuje na to, że w najbliższych latach dynamika wzrostu w tym segmencie handlu nie zmieni się. Jego motorem napędowym jest wzrost osób chorujących na celiakię lub nietolerujących glutenu, a w mniejszym stopniu trend ograniczania tej mieszanki białek w codziennej diecie. – Szacuje się, że na celiakię choruje do 2% społeczeństwa – mówi Małgorzata Źródlak, prezes Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej. – Oznaczałoby to, że na diecie bezglutenowej w Polsce powinno być 380 tys. osób. Warto podkreślić, że u wielu ludzi występuje nietolerancja glutenu, ale nie u wszystkich jej objawy zostały zdiagnozowane. Ta grupa jednak z roku na rok się zwiększa. Dlatego segment żywności bezglutenowej jest jednym z najszybciej rozwijających się w obrębie sektora produktów spożywczych.

wypowiedź

 

 

Między podażą a potrzebami

W Polsce produkcją żywności bezglutenowej zajmuje się już prawie 40 firm oferujących ok. 2 tys. produktów. Większość udziałów w sprzedaży tych artykułów spożywczych należy od kilku lat do 5 wiodących graczy, ale rynek wciąż jest bardzo chłonny. Klientom sklepów specjalistycznych coraz bardziej natomiast zależy na otrzymaniu pełnej gamy produktów ze znakiem przekreślonego kłosa i szerszego wyboru marek. – Ciągle brakuje na rynku wybranych kategorii produktów bezglutenowych, a oczekiwania konsumentów w tej kwestii rosną – zauważa Sławomir Chłoń, prezes spółki Organic Farma Zdrowia. – Z biegiem czasu zaczyna to się zmieniać. Pojawiają się nawet produkty bezglutenowe w jakości BIO. Sądzę, że w tym segmencie handlu wciąż tkwi bardzo obiecujący potencjał – podsumowuje.

Jedno jest pewne. Podaż produktów bezglutenowych systematycznie rośnie, na czym korzystają konsumenci. Zaostrzająca się konkurencja motywuje bowiem firmy do oferowania produktów lepszych pod względem jakościowym: o poprawionych walorach smakowych i możliwie najkrótszym składzie.

Niełatwy wybór

Popyt na żywność bez dodatku glutenu wciąż przewyższa podaż firm i marek, ale bariery wejścia na rynek dla nowych graczy są bardzo wysokie. Zakup surowców, produkcja i badania generują bowiem niemałe koszty: kukurydza czy gryka nie mogą być nawet wtórnie zanieczyszczone glutenem. Aby produkt uznany został za bezglutenowy, musi uzyskać też pozytywną opinię i certyfikat, a raczej licencję Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej.

Z drugiej strony, w sprzedaży pojawiają się produkty oznaczone jako bezglutenowe, a nieposiadające oznaczenia przekreślonego kłosa. Zdarza się również, że nie spełniają one ustalonej normy 20 parts per miligram, czyli 20 dozwolonych miligramów glutenu na kilogram produktu.

Szeroka dystrybucja

Dystrybucja żywności bezglutenowej w Polsce stale się poszerza, co sprzyja rozwojowi tego rynku. Najważniejszymi kanałami sprzedaży produktów bez glutenu są niezależne delikatesy specjalistyczne oraz sieciowe hiper- i supermarkety. Artykuły z symbolem przekreślonego kłosa dobrze sprzedają się nie tylko w handlu bezpośrednim. Istotnym kanałem ich dystrybucji są również specjalistyczne sklepy internetowe, choć nie zapewniają one fachowego doradztwa, które stanowi dla osób na diecie bezglutenowej istotną wartość dodaną. – Przed zakupem produktów bezglutenowych zdecydowana większość konsumentów chce zasięgnąć profesjonalnej opinii personelu – przekonuje Agnieszka Bogajewska, właścicielka sklepu Maczek w Gnieźnie. – Kompetencje sprzedawcy odgrywają niebagatelną rolę w skutecznej sprzedaży artykułów spożywczych ze znakiem przekreślonego kłosa. Można oczekiwać, że w ciągu najbliższych lat się to nie zmieni, gdyż coraz więcej klientów poszukuje rzetelnych informacji dotyczących nowości wprowadzanych na rynek – wyjaśnia.

 wypowidx2Menu bez glutenu

Zapotrzebowanie na bezglutenową żywność od ok. 2 lat rośnie również w sektorze HoReCa. Coraz więcej lokali gastronomicznych specjalizuje się w serwowaniu dań przyrządzonych z półproduktów niezawierających glutenu.

Obecnie już 100 takich placówek należy do programu zainicjowanego przez Stowarzyszenie Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej: Menu Bez Glutenu. Dla porównania jeszcze w 2013 r. funkcjonował tylko jeden taki lokal. Ideą całego przedsięwzięcia było nie tylko stworzenie ogólnopolskiej mapy polecanych bezglutenowych bistr, restauracji i barów, ale także rzetelne przeszkolenie ich pracowników, obejmujące zarówno zasady diety bezglutenowej, jak i sposoby przygotowywania oraz podawania dań.

Można liczyć, że w ciągu najbliższych lat liczba polskich lokali oferujących bezglutenowe menu znacząco się zwiększy, choć np. do Włoch jeszcze wiele nam brakuje. Tamtejsze stowarzyszenie osób z celiakią Associazione Italiana Celiachia AIC zarejestrowało już ponad 3 tys. bezglutenowych restauracji, barów, a nawet kawiarni i pizzerii.

Jaka przyszłość?

Można prognozować, że najbliższe lata przyniosą kolejne wzrosty w segmencie żywności bezglutenowej. Euromonitor International szacuje, że mogą one wynieść nawet 6% pod względem wolumenu i poniżej 4% – pod względem wartości.

Mimo iż przewidywania dotyczące rynku produktów niezawierających glutenu nie są tak optymistyczne jak w krajach Europy Zachodniej, to zarówno sklepy, jak i firmy mogą spać spokojnie. Sprzedaż tego asortymentu opiera się bowiem na solidnym fundamencie: nie na jednosezonowym trendzie, a rosnącej grupie osób cierpiących na celiakię lub ze zdiagnozowaną nietolerancją glutenu, a więc również na skuteczniejszej niż kilka lat temu diagnostyce lekarskiej. Nie wiadomo dokładnie, ile osób w Polsce może nie tolerować glutenu. Szacuje się, że grupa ta obejmuje od 380 tys. do nawet 1 mln konsumentów. Powinno stać się to sygnałem do działania dla producentów i detalistów rozważających poszerzenie oferty produktów ze znakiem przekreślonego kłosa.