Mija rocznica finansowego mariażu Amazon oraz amerykańskiej sieci marketów specjalistycznych Whole Foods Market. Inwestycje internetowego giganta w technologię i identyfikację wizualną pozytywnie przekładają się na sprzedaż. W ofercie sieci ubywa jednak produktów ekologicznych i klientów zorientowanych na jej zakup.

Whole Foods Market, wykupiony przez Amazona, otrzymał zastrzyk finansowy 13,7 mld dolarów. Pieniądze przeznaczono m.in. na technologiczną modernizację sieci marketów specjalistycznych. Internetowemu gigantowi zależało też, aby ekologiczna, wysokojakościowa i naturalna żywność była dostępna dla każdego. Klienci Amazon Prime mieliby otrzymywać ponadto dodatkowe rabaty na dostawę zamówień do domu. Choć wielu obietnic nie udało się spełnić, wg prezesa sieci, Johna Mackeya kupującym już udało się zaoszczędzić „setki mln dolarów”, a zakupy stały się znacznie wygodniejsze. WFM zwiększyło bowiem zatrudnienie. Mimo iż operator zyskał wielu nowych klientów, spora część konsumentów stawiających na jakość EKO zrezygnowała z zakupów w sklepach WFM. Głównym powodem było zdjęcie z półek wielu ekologicznych indeksów produktowych. Mówi się nawet o „konwencjonalizacji” sieci.