Gabinet Donalda Trumpa stanowczo odrzucił proponowaną zmianę przepisów dotyczących produkcji ekologicznej w Stanach Zjednoczonych. Propozycje amerykańskich producentów, przetwórców i dystrybutorów miały zwiększyć poziom zaufania konsumentów do certyfikowanej żywności.

Trump zignorował postulaty członków amerykańskiego Stowarzyszenia Handlu Ekologicznego OTA, dotyczące dobrostanu zwierząt w ekologicznej hodowli, zasad produkcji karmy dla zwierząt w standardzie EKO i pszczelarstwa. W kuluarach coraz częściej mówi się o stopniowej deregulacji i rozluźnieniu dotychczas obowiązujących norm w produkcji ekologicznej. Przedsiębiorcy działający w ekobranży w USA i otoczenie biznesu podejrzewają, że to ukłon w stronę dużych graczy i koncernów, które z łatwością będą mogły wejść na rynek produktów certyfikowanych. Firmy oferujące produkty ekologiczne obawiają się, że przez działania rządu Stanów Zjednoczonych certyfikat straci na znaczeniu. Istnieje zagrożenie, że będzie on postrzegany tylko jako marketingowy wabik na klientów.