Po ponadrocznej przerwie targi BIOcontracting w nadarzyńskim Ptak Warsaw Expo powróciły na arenę krajowych wydarzeń wystawienniczych dedykowanych sektorowi produktów ekologicznych. Pierwsza edycja BIOcontractingu w 2016 r. okazała się całkiem udana, zachęcając wystawców do uczestnictwa w targach Ecoorganica oraz Dniach Alergii i Nietolerancji Pokarmowej. Jak można podsumować tegoroczny BIOcontracting?

 

Tekst: Marcin Fajerski

 

Pierwsza edycja BIOcontractingu, mimo kilku organizacyjnych niedociągnięć, rozbudziła apetyt wystawców na powstanie w Polsce wielkoskalowego wydarzenia wystawienniczego dla ekobranży. Wydarzenia, które łączyłoby wszystkich producentów, przetwórców, dystrybutorów, detalistów i topowych menedżerów związanych z rynkiem. Rok po tym dość obiecującym debiucie uczestnikom BIOcontractingu zaproponowano nową formułę targową. Koncepcja organizacyjnego mariażu Ecoorganiki oraz Dni Alergii i Nietolerancji Pokarmowej niestety zawiodła oczekiwania firm działających w sektorze produktów certyfikowanych i wolnych od alergenów. Współpraca z wiodącymi graczami w ekobranży oraz członkami Polskiej Izby Żywności Ekologicznej dawała nadzieje na to, że BIOcontracting powróci do stawki w wielkim stylu, stwarzając płaszczyznę komunikacji dla wszystkich ogniw rynku BIO w Polsce.

 

 

Pierwszy dzień na BIOcontracting 2018 można było zaliczyć do dość udanych. Na targach pojawili się właściciele sklepów specjalistycznych, dystrybutorzy oraz reprezentanci sieci handlowych. Nie zabrakło też wiodących firm na rodzimym rynku ekoproduktów. Frekwencja wystawców mogłaby być jednak zdecydowanie większa. Oczywiście krajowymi ekomarkami trudno byłoby zagospodarować dość sporą halę, mimo iż firmy związane z rynkiem mają takie aspiracje. Wystawcy oferujący produkty certyfikowane i funkcjonalne zajmowali jednak nieledwie połowę tej powierzchni. Nawet w tej niedużej skali nie udało się spełnić postulatu stworzenia targów prezentujących wyłącznie asortyment w jakości BIO.

Siłą rzeczy sąsiedztwo Go Active Show okazało się nie mocną stroną targów, lecz organizacyjną przeszkodą, uniemożliwiającą swobodny dialog z wystawcami i uczestnikami ważnego organizacyjnego spotkania PIŻE. Tymczasem ten punkt programu targów wraz z warsztatami i panelami Eko-Wital w ramach projektu Ekostory podnosiły prestiż BIOcontractingu. Początkowo pomysł zespolenia rynku produktów ekologicznych z targami zdrowego i aktywnego stylu życia wydawał się logiczny i spójny. Zamysł ten jednak nie przełożył się na wzrost liczby osób zainteresowanych ofertą BIOcontractingu. Być może bardziej korzystnym posunięciem okazałoby się zintegrowanie targów z Warsaw Food Expo.

Czy BIOcontracting wyczerpał już kredyt zaufania firm związanych z rynkiem produktów ekologicznych w Polsce? – Czas pokaże. Wiadomo natomiast na pewno, że uczestniczenie w licznych wydarzeniach wystawienniczych dla ekobranży w Polsce nie zawsze przekłada się na jakość. Aktualna sytuacja w tym sektorze produkcji i handlu powinna skłonić raczej firmy do rewizji budżetów marketingowych i przeznaczenia części środków nie na kolejne targi, lecz na przemyślane kampanie medialne. Nie oznacza to oczywiście, że branża nie potrzebuje wydarzeń promujących ekoprodukty, ale ich liczba powinna być dostosowana do tempa rozwoju rynku.