Tekst: Marcin Fajerski

Otwarcie Spiżarni w wielkopolskim Wągrowcu jej właścicielka, Danuta Bruss, planowała od początku 2012 r. Idąc za ciosem, sporządziła biznesplan i uzyskała wsparcie finansowe na rozpoczęcie działalności. Marzenia o ekologicznych delikatesach urzeczywistniły się już w listopadzie tego samego roku.

Klarowna wizja
Spiżarnia miała być miejscem oferującym głównie produkty premium – opowiada Danuta Bruss. – Każdy dzień weryfikował jednak, co sprzedaje się najlepiej i czego oczekują klienci. Początkowo w sklepie oprócz ekożywności kupujący mogli odnaleźć niemieckie słodycze z wyższej półki. Moda na ekologię pozwoliła nam skupić się na poszerzaniu oferty produktów ekologicznych. Łatwiej było wówczas określić zakres naszego funkcjonowania.

Wysoko ustawiona poprzeczka
Dla właścicielki priorytetem pozostała wysoka jakość produktów. Dlatego konsumenci odwiedzający spiżarnię regularnie informowani są o terminach dostaw. – W każdy wtorek klienci mogą kupić u mnie nabiał, świeże warzywa i owoce, a gorący chleb na zakwasie dostarczany jest zawsze w poniedziałki, środy i piątki. Certyfikowane wędliny natomiast pojawiają się w czwartki – informuje właścicielka.

Spiżarnia pachnąca nowością
W ofercie Spiżarni kupujący co tydzień odnajdą nowości produktowe. Klienci zachęcani są nie tylko poszerzania własnych horyzontów kulinarnych, ale również wiedzy o lokalnych dostawcach, ekologicznej uprawie i hodowli. – Kładziemy ogromny nacisk na edukację i przybliżanie mieszkańcom okolic korzyści świadomej konsumpcji, a także zdrowego odżywiania się – potwierdza Danuta Bruss.

Jak za starych, dobrych czasów
Dbałość o każdy detal ekspozycji jest kolejnym silnym atutem Spiżarni. Sklepowa witryna zachęca do wejścia, a merchandising produktów w strefie kasy, na wyspach zakupowych i regałach – do zakupów. Danuta Bruss przekonuje: – Od początku troszczę się o to, by miejsce przypominało starą spiżarnię. Efektu ‘wow’ dopełniają zabytkowe przedmioty, jak np. centryfuga, stara maszyna do oddzielania śmietany mleka czy drewniana misa do wyrabiania chleba, zwana koponką – tłumaczy.