Na markę Pięć Przemian stawia coraz więcej konsumentów, a więc również właścicieli i menedżerów sklepów specjalistycznych. O sekrecie jej rynkowego sukcesu i najbliższych planach opowiada jej twórca, Stanisław Filip Mędrzecki

 

Rozmawia: Marcin Fajerski

 

W ciągu ostatnich lat marka Pięć Przemian bardzo rozwinęła swoje portfolio produktowe. Liczba ciekawych produktów w ofercie jest imponująca, mimo iż firma ciągle jeszcze się rozwija…

 

Jeszcze przed powstaniem firmy wiedziałem, co chcę robić i miałem głowę pełną pomysłów. Ich realizacja była jednak uzależniona od kilku czynników: czasu, rozbudowy dystrybucji i środków finansowych.

Grupą produktów, którą przez początkowe lata kojarzono z naszą marką, były konfitury słodzone ksylitolem. To było moje oczko w głowie. Tylko świeże, niemrożone owoce, delikatna nuta przypraw, świeżo wyciskany sok z cytryny, szczypta soli himalajskiej i receptura opracowana wg kuchni pięciu przemian. Sukces tej gamy produktowej umożliwił nam realizację kolejnych pomysłów i utwierdził mnie w przekonaniu, że każda następna nowość pod marką Pięć Przemian musi być bezkompromisowa, czyli zdrowa i smaczna.       

 

Jak narodził się pomysł na markę Pięć Przemian? W jakich okolicznościach ona powstała?

Marka powstała wiosną 2010 r. Odkąd pamiętam, interesowałem się medycyną chińską, gotowaniem i szeroko pojętą dietetyką. W młodości otworzyłem jednak firmę odzieżową i dbałem o wygląd moich klientów, a nie zdrowie. Dopiero problemy zdrowotne moich dzieci zmieniły wszystko. Poznałem wspaniałych i skutecznych lekarzy medycyny chińskiej, ziołolecznictwa, homeopatii czy akupunktury. Impuls do działania dało mi wprowadzenie odpowiedniej diety i jej skuteczność. Jako że byłem częstym gościem sklepów specjalistycznych, dostrzegłem brak produktów bez cukru. Ponad 8 lat temu asortyment sklepów był dużo uboższy niż dzisiaj, a zdrowa żywność nie była kojarzona z dobrym smakiem. To skłoniło mnie do otwarcia nowej firmy. Ponieważ od wielu lat gotowałem wg kuchni tradycyjnej medycyny chińskiej, pomyślałem, że dobrze byłoby promować ten sposób gotowania. Postanowiłem, że stworzę produkty wytwarzane wg pięciu przemian, dzięki czemu będą one równocześnie zdrowe i smaczne.

Zarząd firmy Pięć Przemian – Simpatiko.

 

Dlaczego na początku działalności firmy pojawiły się produkty niezawierające cukru, a nie np. produkty w jakości ekologicznej?

Pierwszym moim wymarzonym produktem, o którym wspomniałem, były konfitury słodzone ksylitolem. Zależało mi, aby zaoferować je w jakości BIO. Okazało się jednak, że ksylitol nie znalazł się wśród surowców dopuszczonych do produkcji ekologicznej. Cukier i syrop glukozowy mogą być certyfikowane i masowo dodaje się je do produkcji zdrowej żywności. Sam traktuję cukier, bez względu na źródło jego pochodzenia, jak papierosy, choć mam przekonanie, że to cukier robi w naszym ciele więcej złego. My takiej zdrowej żywności mówimy kategoryczne NIE. A konfitury, mimo iż nie posiadają certyfikatu, wytwarzamy w większości z owoców ekologicznych.

Część produktów oferowanych pod marką Pięć Przemian posiada jednak certyfikat ekologiczny?

 

Idea produkcji BIO pozostaje nam bliska. W przypadku, gdy certyfikat jest zasadny, oferujemy dany produkt w standardzie EKO. Niestety jakość ekologiczna ma wpływ na cenę. Nasze produkty przede wszystkim są bezglutenowe, a więc mogą po nie sięgać osoby chore na celiakię, których niestety przybywa. Zmuszone są one do kupowania produktów ze znakiem przekreślonego kłosa, które i tak są wystarczająco drogie. Sądzę, że ekologiczne produkty bezglutenowe dla wielu klientów byłyby nieosiągalne ze względu na cenę. My chcemy udowodnić, że dieta bezglutenowa może być zdrowa, smaczna, urozmaicona i niekoniecznie bardzo droga.

Pod marką Pięć Przemian pojawia się coraz więcej produktów

 

Co sprawia, że firma Pięć Przemian położyła tak duży nacisk na produkty bez glutenu?

 

To zasługa klientów. To oni pytali, czy nasze produkty są bezglutenowe i prosili o badania. Pomyśleliśmy, że ludzie chorzy na celiakię również mają prawo do posmakowania naszych pyszności. W 2014 r. jako pierwsi w Polsce zaczęliśmy konfekcjonować bezglutenowe płatki owsiane i mąkę owsianą. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Liczba zamówień rosła błyskawicznie. Dlatego na bazie owsa zaczęliśmy też robić nasze autorskie produkty. Pierwsze powstało muesli w 2 smakach: truskawkowym i czarnej porzeczki z czekoladą. Skład jest prosty: 50% to płatki owsiane, a drugie 50% to nasiona i owoce. Wspaniale pachną i genialnie smakują.

Następne powstały Prze!Racuchy. Bardzo długo nad nimi pracowałem i ostatecznie w ich przygotowaniu pomogła wspaniała miłośniczka gotowania Wiola Korzeniowska. Produkt wszystkim zasmakował i na kanwie jego sukcesu powstały placki wytrawne.

Obecnie naszym największym hitem stały się mieszanki do wypieku chleba z czarnuszką lub z jagodami goji. Produkt jest bez drożdży, a rośnie. Czas przygotowania – do momentu wsadzenia do piekarnika – to 5 min, wraz z wymyciem naczyń. Do tego chleb wychodzi pyszny, świetnie się kroi i długo zachowuje świeżość. Podejrzewam, że obecnie jesteśmy liderem rynku w dziedzinie owsa bezglutenowego i produktów z jego wykorzystaniem.

 

W jaki sposób dystrybuowane są produkty Pięciu Przemian?

 

Współpracujemy z wieloma hurtowniami na terenie całego kraju. Zaopatrujemy również sklepy bezpośrednio. Odbiorcy chwalą nas za błyskawiczne dostawy. Staramy się, aby zamówienia złożone do godz. 12 zostały zrealizowane na następny dzień. Bezpośredni kontakt z klientem i duże poczucie humoru stanowią ważny element naszego działania. Nie wynika to z czystej kalkulacji – tacy jesteśmy.

Jak firma może podsumować miniony rok i jakie są jej plany na 2018 r.?

 

W ub.r. zdecydowaliśmy się na zmiany właścicielskie. Dwóch zaprzyjaźnionych pracowników zgodziło się wejść ze mną w spółkę i obecnie wspólnie możemy realizować nasze cele.

Stale notujemy wzrost sprzedaży. Mimo iż na rynku pojawiło się wielu nowych graczy, pozytywnie patrzymy w przyszłość.

Miniony roku upłynął też pod znakiem wprowadzania nowości. Oprócz wspomnianych wcześniej produktów bezglutenowych wyprodukowaliśmy czarny czosnek BIO, co dało nam najwięcej satysfakcji i zostało docenione na targach WorldFood Warsaw, podczas których odebraliśmy Złoty Medal w kategorii „Żywność Ekologiczna”.       

Na początku 2018 r. planujemy uruchomić platformę B2B, która ułatwi składanie zamówień i usprawni ich realizację. Kolejnym ważnym krokiem dla naszej firmy będzie zakup gruntu pod inwestycję. W 2019 r. planujemy bowiem budowę nowego zakładu produkcyjnego, magazynu oraz powierzchni biurowych i to wszystko w jednym miejscu!