Z danych agencji badawczej Fact.MR wynika, że światowy rynek żywności wolnej od alergenów jeszcze w tym roku przekroczy wartość 60 mld dol. W ciągu ostatnich 10 lat liczba konsumentów sięgających po produkty bezglutenowe, wegańskie, wolne od laktozy czy bez oleju palmowego znacząco wzrosła i można oczekiwać, że trend ten będzie się umacniał

Tekst: Marcin Fajerski

Z danych agencji badawczej Euromonitor International wynika, że od 2016 r. wartość sprzedaży Free-From Food na świecie mogła się niemalże podwoić. Maria Mascaraque, analityk ds. zdrowia i wellness w Euromonitor International uważa: – Produkty Free-From można uznać za zwycięskie w branży tzw. zdrowej żywności, nawet przy uwzględnieniu asortymentu w jakości ekologicznej. Po artykuły spożywcze niezawierające alergenów sięgają bowiem nie tylko osoby zmagające się z nietolerancjami pokarmowymi i alergiami, ale również konsumenci świadomie się odżywiający i ci zainteresowani ochroną środowiska. Oczywiście najdynamiczniej rynek ten rośnie w regionie Ameryki Płn. i krajach Europy Zach. Zauważa się jednak, że trend Free-From umacnia się na całym świecie, nawet w krajach takich jak Chile czy Maroko – podkreśla.

Zadziwiające tempo rozwoju
Jak podaje agencja Statista, rynek ten w Europie Zach. może rosnąć nawet w dwukrotnie szybszym tempie, niż sektor BIO. Do najbardziej rozwiniętych rynków w tym zakresie zalicza się Niemcy, Francję, Hiszpanię oraz Wielką Brytanię. Z danych Mintel wynika, że już niemal połowa konsumentów w Anglii unika na co dzień wybranych produktów lub ich składników w diecie. Szacuje się też, że ok. 39% z nich regularnie kupuje żywność lub napoje wolne od alergenów. Co znamienne, ich nawyki zakupowe stanowią element filozofii zdrowego stylu życia, a nie są uwarunkowane ich bezpieczeństwem zdrowotnym. W krajach Europy Wsch. Free-From Food wykazuje podobną dynamikę wzrostu jak ekobranża. Można na tej podstawie uznać, że zapotrzebowanie na niealergizujące produkty spożywcze w Polsce będzie rosło bardzo szybko.

Percepcja Free-From się zmienia
Zauważa się, że w ciągu ostatnich kilku lat artykuły spożywcze Free-From przestały być kojarzone z koniecznością rezygnacji z ulubionych smaków, a stały się jednym z megatrendów branży spożywczej na całym świecie oraz synonimem zdrowej żywności. Konsumenci sięgają po produkty „wolne od” z szeregu powodów: nie tylko ze względu na nietolerancje pokarmowe czy alergie, ale także z uwagi np. na odpowiedzialne lub etyczne podejście firm do produkcji żywności, ich dbałość o czystą etykietę oraz smak. Kupujący wykazują też zainteresowanie dobrostanem zwierząt oraz kwestiami ochrony środowiska i redukcji śladu węglowego. Należy podkreślić, że równolegle zwiększa się świadomość klientów z różnych grup wiekowych dotycząca oznaczeń żywności Free-From. Stają się one dla kupujących dobrą rekomendacją, a dla wielu firm – elementem budowania prestiżu marki.

Większa świadomość, lepsza diagnostyka
Równolegle na świecie obserwuje się wzrost poziomu diagnozowanych nietolerancji oraz alergii pokarmowych takich jak celiakia czy zespół jelita drażliwego. Nauka w tej kwestii również dokonała postępu. Nowe osiągnięcia medyczne bez wątpienia sprzyjają rynkowi żywności Free-From. Umożliwiają bowiem lepsze zrozumienie różnych odpowiedzi systemu immunologicznego, a więc pozwalają też konsumentom dokonywać bardziej świadomych decyzji zakupowych. W Europie póki co największy popyt dostrzec można w segmentach produktów bezglutenowych i bez laktozy. Te grupy asortymentowe najprężniej się też rozwijają wg agencji Mintel. Jeszcze kilka lat temu osoby unikające laktozy i nabiału miały do wyboru wyłącznie napój sojowy lub inny na bazie orzechów lub ryżu. Aktualnie ich oferta jest imponująca, co nie pozostaje bez wpływu na decyzje kupujących. Można zauważyć, że na rynku pojawia się coraz więcej innowacji takich jak bezmleczne lody w różnych smakach. Prawdziwa rewolucja nastąpiła natomiast w żywności bezglutenowej. Obecnie na sklepowych półkach można znaleźć nie tylko szeroki wachlarz pieczywa ze znakiem przekreślonego kłosa, ale i wszystkie inne produkty z tym oznaczeniem, łącznie z płatkami, mąkami oraz wędlinami.

Żadnych granic
Oczywiście w poszczególnych krajach Europy zapotrzebowanie na konkretne niealergizujące produkty jest inne. Okazuje się np., że nietolerowanie laktozy jest dość częstą dolegliwością w regionach północnoeuropejskich takich jak Finlandia czy Szwecja. Organizacja NBCI odkryła jednak, że poziomy tolerancji tego alergenu wynoszą w tych krajach odpowiednio 82% i 74%. Jedno nie ulega wątpliwości. Produkty Free-From w Europie stają się coraz szerzej dostępne i mainstreamowe, mimo iż spora grupa kupujących nie zmaga się z alergiami albo nietolerancjami. Warto zauważyć, że nawet najwięksi operatorzy sieciowi wprowadzają je pod marką własną, co skłania producentów do zmiany swoich receptur w kierunku Free-From. To natomiast ma stymulujący wpływ na rozwój innowacyjności w obrębie całego sektora, a z drugiej strony na dywersyfikację cen i ofert w różnych kanałach dystrybucji detalicznej.

Im więcej, tym lepiej
Póki co, jak zauważają analitycy agencji Mintel, największą kategorię produktową w obrębie rynku Free-From stanowią zamienniki wyrobów nabiałowych. Przypuszcza się, że wiąże się to ze spadkiem popularności mleka krowiego i wzrostem podaży jego roślinnych alternatyw, m.in. napoju migdałowego, kokosowego, owsianego czy orzechowego. Obecnie wytwarza się je nawet z sorgo, konopi, pistacji i groszku. W segmencie produktów bezglutenowych poszerza się wybór m.in. produktów ready-to-eat, np. ciast czy przekąsek. Generalnie coraz większa liczba firm inwestuje w innowacje produktowe, które spełniają nie tylko normy diet wolnych od alergenów, ale spełniające oczekiwania smakowe konsumentów i pozwalające zadbać o odpowiednio zbilansowane odżywianie.

Poprzeczka w górę
Dynamicznie zwiększającej się podaży żywności „wolnej od” towarzyszy lawinowy wzrost jej popularności, ale również wymagań konsumentów. Z danych portalu Shopify wynika, że obecnie aż dla 65% konsumentów sięgających produkty niealergizujące najważniejszy jest ich smak. Ponad 53% kupujących zwraca uwagę przede wszystkim na oznaczenie bezglutenowe albo inne – odpowiadające ich potrzebom i preferencjom, a dla 35% istotne znaczenie ma informacja czy dany produkt wytworzono w zakładzie produkcyjnym spełniającym odpowiednie normy i standardy. Taki sam odsetek klientów na świecie przywiązuje wagę do ceny, natomiast dla 27% z nich ważne są wartości odżywcze kupowanych produktów Free-From Food.

W parze z „euroliściem”
Na przestrzeni ostatnich edycji BIOFACH można zaobserwować, że oferta żywności wegetariańskiej i wegańskiej, wolnej od glutenu, laktozy i innych alergenów w jakości BIO z roku na rok znacząco się zwiększa i jest coraz szerzej reprezentowana na największych światowych targach produktów ekologicznych. Wybór wegetariańskich nowości podczas tegorocznych targów prezentowało 1245 wystawców, a aż 1345 promowało produkty całkowicie wolne od składników pochodzenia odzwierzęcego. Z kolei w segmencie produktów niezawierających glutenu lub laktozy zaprezentowano odpowiednio 1200 i 890 artykułów spożywczych z certyfikatem rolnictwa ekologicznego. Na innych europejskich targach także można zauważyć coraz większy udział wystawców prezentujących produkty roślinne, niezawierające glutenu, soi czy orzechów. Można zatem oczekiwać, że w perspektywie nadchodzących lat konsumenci odwiedzający sklepy specjalistyczne będą poszukiwali nie tylko żywności z oznaczeniem „zielonego euroliścia”, ale również spełniającej normy Free-From.

Nowe wyznaczniki jakości
Reasumując, zdrowy styl życia konsumentów, zwłaszcza tych z pokolenia millenialsów, staje się siłą napędową rynku Free-From Food, a także ekobranży. Do osób tych zaliczają się już nie tylko alergicy, ale przede wszystkim kupujący przykładający ogromną wagę do składu i pochodzenia żywności, wśród których znaczącą grupę stanowią ekoentuzjaści. Dotychczas rynek Free-From rósł w tempie od 8 do 9%, jak podaje Euromonitor International. Prognozy tej agencji są więc optymistyczne i zakładają dynamiczny wzrost sprzedaży produktów „wolnych od”. Z danych Fact.MR wynika, że w skali światowej rynek Free-From Food przekroczy rekordowy pród 337 mld dol. przy średniorocznym tempie wzrostu wynoszącym ok. 9,5%. Można w związku z tym spodziewać się, że coraz większa liczba niealergizujących artykułów spożywczych będzie dostępna w standardzie BIO.