Sytuacja na światowym rynku produktów ekologicznych zmienia się bardzo dynamicznie wraz ze wzrostem popytu na ten asortyment. Czego o ekobranży na świecie dowiadujemy się z najnowszego raportu Międzynarodowej Federacji Rolnictwa Ekologicznego IFOAM EU oraz Instytutu Badań Rolnictwa Ekologicznego FiBL?

 

Tekst: Marcin Fajerski

 

Z najnowszego raportu Międzynarodowej Federacji Rolnictwa Ekologicznego IFOAM EU oraz Instytutu Badań Rolnictwa Ekologicznego FiBL wynika, że pod koniec 2016 r. wartość światowego rynku ekologicznej żywności i napojów zwiększyła się aż o 10%. Oznacza to, że sprzedaż produktów w jakości BIO w skali globalnej przekroczyła już próg 89,7 mld $. Choć po ekologiczne artykuły spożywcze sięga coraz więcej konsumentów z krajów azjatyckich czy południowoamerykańskich, to nadal bliźniaczymi silnikami wzrostu w ekobranży pozostają kraje Ameryki Płn. oraz Europy. Jak podaje IFOAM EU oraz FiBL, generują one aż 90% wartości światowego rynku EKO. Najlepiej produkty ekologiczne sprzedają się w Stanach Zjednoczonych i Niemczech. Łącznie mają one aż 5% udziału w branży, podczas gdy we wszystkich innych krajach świata wynosi on ok. 1%.

Zjednoczona sprzedaż

Największą sprzedaż certyfikowanej żywności i napojów nadal odnotowuje się w krajach Ameryki Płn. W 2016 r. wygenerowały one 46,3 mld $. Należy dodać, że w samych Stanach Zjednoczonych wartość rynku wycenia się na 43 mld $. Pozostają one zatem największym rynkiem produktów ekologicznych na świecie. Udział asortymentu BIO w obrębie sektora spożywczego w USA wynosi 5,3% wg danych IFOAM EU oraz FiBL. Najbardziej wartościowym segmentem amerykańskiego rynku BIO są świeże warzywa i owoce. Drugie miejsce w sprzedaży ekożywności w Stanach Zjednoczonych zajmuje mleko i produkty nabiałowe. Szacuje się, że świeża produkcja to łącznie blisko 15% wartości branży EKO w USA.

Co interesujące, popyt na produkty certyfikowane w Stanach Zjednoczonych znacząco wyprzedza już podaż. Dlatego dużą rolę w rynku odgrywa import ekożywności na bazie międzynarodowych porozumień, m.in.: ze Szwajcarią, Kanadą, Japonią, Koreą Płd., Tajwanem i wspólnotą unijną.

W myśl idei „Think Big!”

Największy udział w detalicznej dystrybucji certyfikowanych artykułów spożywczych mają ogólnospożywcze i wielobranżowe sieci handlowe oferujące najczęściej ekoprodukty marek własnych. Organics w sieci Safeway i PC Organics w placówkach Loblaws to wśród amerykańskich konsumentów najpopularniejsze ekologiczne marki.

Nie oznacza to, że sklepy specjalistyczne w Stanach Zjednoczonych doświadczają regresu. Przeciwnie! Coraz większa grupa świadomych klientów w USA poszukuje kompleksowego wyboru certyfikowanej żywności w sklepach specjalistycznych. Dlatego m.in. internetowy gigant Amazon zdecydował się wykupić sieć Whole Foods Market za 13,7 mld $. To też najlepszy dowód, że rynek produktów ekologicznych przyciąga liczących się inwestorów. Ostatnio znany producent Campbell wykupił firmę Pacific Foods od 30 lat wytwarzającą ekologiczne napoje roślinne, dania gotowe oraz zupy za 700 mln $. Wcześniej natomiast francuski Danone wchłonął firmę Whitewave Foods za 12,5 mld $.

Europa dwóch prędkości?

Jak podaje IFOAM EU oraz FiBL, sprzedaż ekologicznej żywności i napojów w krajach europejskich osiągnęła w 2016 r. wartość przekraczającą 35 mld $. Najbardziej spektakularne, dwucyfrowe wzrosty popytu w ekobranży odnotowuje się obecnie we Francji i Szwecji. Generalnie można stwierdzić, że produkty ekologiczne najlepiej sprzedają się w krajach Europy Zachodniej. Europejskim liderem w handlu asortymentem EKO od wielu lat pozostają Niemcy. Wartość sektora ekoproduktów u naszych zachodnich sąsiadów wycenia się obecnie na 10,4 mld $. Drugim co do wartości rynkiem jest Francja, gdzie sprzedaż ekożywności przekroczyła już 7,8 mld $. Powody do zadowolenia w handlu certyfikowanymi artykułami spożywczymi mogą mieć też m.in.: Włochy, Wielka Brytania, Szwajcaria i Szwecja. W krajach takich jak Polska, Ukraina i Węgry dynamika wzrostu rynku EKO jest imponująca. Nadal jednak pod względem dochodów znacząco odstają one od wysokorozwiniętych krajów Europy Zachodniej. Udział sprzedaży produktów w jakości BIO w sektorze spożywczym w krajach środkowo- i wschodnioeuropejskich oscyluje wokół 1%. Największymi udziałami i konsumpcją żywności ekologicznej mogą poszczycić się kraje skandynawskie i alpejskie. W Danii produkty w standardzie BIO stanowią niemal 10% całkowitej sprzedaży żywności.

Walka o dostępność

Pierwsze skrzypce w detalicznej dystrybucji ekoproduktów w Europie grają mainstreamowi operatorzy handlowi. Znamienne, że już prawie wszystkie wiodące sieci super- i hipermarketów w krajach europejskich oferują żywność ekologiczną pod własną marką. W Niemczech nawet apteki, dyskonty i sklepy specjalistyczne rozwijają portfolio private labels. Podobne tendencje można zaobserwować obecnie na rynkach rozwijających się: w krajach Europy Środkowej  i Wschodniej.

Wspólnym mianownikiem detalicznej dystrybucji certyfikowanej żywności i napojów w Europie jest umacniająca się pozycja sieci specjalistycznych i ich znacząca rola w sprzedaży asortymentu BIO. We Włoszech i krajach sąsiednich funkcjonuje już ok. 1 tys. delikatesów ECOR NaturaSì, a także 200 sklepów CuoreBio. We Francji działa już ponad 430 punktów kooperatywy Biocoop. W Niemczech i Austrii Denree rozwinęło natomiast sieć ponad 250 sklepów Denn’s BIO.

Azja nie boi się BIO

Kraje Azji, Ameryki Południowej i Australia w sprzedaży ekoproduktów wygenerowały łącznie 8,1 mld $ w 2016 r. wg danych IFOAM EU i FiBL.

Azja to zdaniem ekspertów najbardziej perspektywiczny rynek zbytu dla producentów, dystrybutorów i detalistów w ekobranży. Choć moda na konsumpcję certyfikowanej żywności oraz napojów najszybciej dotarła do Japonii, to najdynamiczniej rynek EKO rozwija się obecnie w Chinach, Indiach i Korei Płd. Jego motorem napędowym staje się przede wszystkim poprawa stopy życiowej i wzrost świadomości konsumentów. Konsumenci w Chinach, Indiach czy Korei Płd. sięgają po certyfikowaną żywność motywowani troską o swoje zdrowie. Liczne skandale żywnościowe w Chinach ujawniające m.in. zawartość oleju silnikowego czy przemysłowej melaniny w żywności skłaniają konsumentów do poszukiwania bezpiecznej alternatywy żywnościowej. Wybawieniem okazują się produkty BIO o jakości potwierdzonej certyfikatem rolnictwa ekologicznego.

Ameryka Płd. i Australia

Największym rynkiem produktów ekologicznych w Ameryce Południowej jest Brazylia. Wprawdzie w ciągu ostatnich lat polityczny i ekonomiczny kryzys nadwątlił kondycję tamtejszej ekobranży, ale nadal odnotowuje ona rokroczne wzrosty. Można oczekiwać, że w ciągu nadchodzących lat ta tendencja się utrzyma. Mimo iż w Argentynie, Peru, Chile i Kolumbii produkcja ekologiczna nadal rozkwita, to wciąż kraje te bardziej zorientowane są na eksport certyfikowanych artykułów spożywczych niż na rozwijanie rynku detalicznego.

W Australii popyt na ekologiczną żywność ciągle rośnie. Głównymi kanałami dystrybucji detalicznej tego asortymentu są ogólnospożywcze i specjalistyczne supermarkety. Należy jednak podkreślić, że australijscy producenci nastawiają się przede wszystkim na eksport swoich wyrobów m.in. do krajów azjatyckich.

Troska o zdrowie

Z tegorocznego raportu IFOAM EU i FiBL wynika, że konsumenci ekologicznej żywności i napojów na świecie mają bardzo podobne podejście do zakupu tych produktów. Do sięgania po certyfikowane artykuły spożywcze zachęca ich przede wszystkim troska o zdrowie, środowisko, bezpieczeństwo i przywiązanie do jakości.

Główną motywacją do zakupu ekoproduktów w większości krajów jest dbałość zdrowie. Jak podaje agencja Hartman Group, coraz liczniejsza grupa konsumentów na świecie zdaje sobie sprawę ze szkodliwości pozostałości pestycydów w żywności i ich negatywnego wpływu na układ nerwowy, rozrodczy. Entuzjaści certyfikowanych produktów uważają też, że spożywanie konwencjonalnej żywności może sprzyjać powstawaniu nowotworów. Dla osób tych ważne jest również, aby w hodowlach nie nadużywano antybiotyków i hormonów wzrostu. Współcześnie aż 68% konsumentów w Stanach Zjednoczonych kojarzy żywność ekologiczną z brakiem pozostałości po pestycydach. Ponad 64% z nich kupuje ją, bo nie zawiera pozostałości po herbicydach, a 63% – ponieważ w hodowli nie stosuje się hormonów wzrostu.

Względy środowiskowe i bezpieczeństwo

Wg danych Statista większość niemieckich konsumentów sięga po produkty w standardzie BIO wierząc, że rolnictwo ekologiczne jest bardziej przyjazne środowisku niż konwencjonalne. Z kolei AgenceBio podaje, że aż 58% konsumentów we Francji kupuje ekologiczną żywność z założeniem, że jej produkcja ekologicznymi metodami nie wywiera tak negatywnego wpływu na środowisko naturalne jak rolnictwo przemysłowe.

Innymi ważnymi czynnikami przekonującymi konsumentów na świecie do wyboru ekoproduktów są bezpieczeństwo i wysoka jakość żywności. Pierwszy z nich ma szczególne znaczenie w krajach azjatyckich, m.in. w Chinach. Wzrost zachorowalności na zespół ciężkiej ostrej niewydolności oddechowej SARS, rozprzestrzenianie się wirusa ptasiej grypy, liczne skandale żywnościowe i wykrywane fałszerstwa skłaniają Chińczyków mieszkających w dużych miastach i o zadowalających dochodach do większej ostrożności. W szczególności dotyczy to kobiet i młodych rodziców.

Wyzwania dla rynku ekoproduktów

Przez ostatnie 2 dekady wartość światowego rynku produktów ekologicznych zwiększyła się o prawie 70 mld $. Nie ma wątpliwości, że pozytywna trajektoria wzrostu utrzyma się przez najbliższe lata. Na horyzoncie pojawiają się jednak nowe wyzwania związane m.in. z koncentracją popytu na ekożywność w krajach wysokorozwiniętych. Nadal blisko 90% jej sprzedaży generują kraje Ameryki Północnej i Europy Zachodniej. Kraje afrykańskie, południowoamerykańskie, azjatyckie, środkowo- i wschodnioeuropejskie koncentrują się na eksporcie ekoproduktów. To tymczasem pozostaje sprzeczne z ideą regionalnej lub ogólnokrajowej dostępności certyfikowanych artykułów spożywczych.

Innym wyzwaniem, któremu muszą sprostać producenci, dystrybutorzy i detaliści jest ciągle niezadowalająca baza odbiorców końcowych, odpowiedzialna za większość ekologicznych zakupów. To problem, z którym mierzą się nie tylko podmioty na rynkach rozwijających się, ale również na tych wysokorozwiniętych. Z danych AgenceBio wynika np., że choć już 89% Francuzów kupuje produkty z certyfikatem, to tylko 37% sięga po nie regularnie.

Mimo to podaż produktów ekologicznych na świecie już nie nadąża za popytem. Powierzchnia ekologicznych użytków rolnych w okresie 2001-2016 wzrosła o 200% z 17,3 mln ha do 57,8 mln ha. Tymczasem sprzedaż ekologicznej żywności w analogicznym okresie zwiększyła się aż o 330%. To dobry omen dla branży certyfikowanych produktów, która w ciągu najbliższych lat może nadal spodziewać się imponujących wzrostów. Z pewnością popyt na asortyment BIO będzie rósł dynamicznie w krajach takich jak Chiny, Indie i Brazylia. Prognozy dotyczące polskiego rynku produktów ekologicznych również są optymistyczne.