Dziedzina market intelligence jest dowodem na słuszność twierdzenia „jeśli myślisz, że wszystko już wiesz o swoim biznesie, to możesz się pakować”. To stosunkowo nowa dziedzina nauki i biznesu zajmująca się tworzeniem obrazu rynku oraz konkurencji. W ramach tych działań wychwytywane są różne cechy i aspekty identyfikowanych graczy rynkowych. Niezwykły potencjał niosą też sieci powiązań między firmami, sklepami itp.

Tekst: Ryszard Kosik, Landscape Lab

 

Wyobraźmy sobie podróż do nowego miasta, o którym nie wiemy zupełnie nic. W zasięgu nie ma smartfonu i nie znamy języka tubylców, a w odwiedzanym miejscu mamy zrobić biznes. Trudna sytuacja? Odpowiada ona tej, w której współcześnie funkcjonują przedsiębiorcy. O branży wiemy niewiele. Najczęściej ufamy intuicji i własnym wyrywkowym obserwacjom. Market intelligence to dziedzina dostarczająca MAPY rynku, a dokładniej: niszy. Można na niej zobaczyć wszystkich graczy, przekonać się, jaki mają traffic – odwiedzalność strony internetowej. Na mapie można więc odnaleźć swoje miejsce na tle konkurencji. To podstawa do dalszych działań.

Cel ma znaczenie

Następnym krokiem jest tworzenie map, jakich konstrukcję determinują cele, które użytkownik chce zrealizować. Wracając do przykładu podróży: zamawiamy taką mapę, która spełni nasze oczekiwania dotyczące naszej aktywności w odwiedzanym mieście. Jeżeli np. w danej lokalizacji miałaby powstać droga, potrzebna będzie mapa ukształtowania terenu, administracyjna, geotechniczna itd.

W świecie biznesu i market intelligence mapy mogą być różne i zawierać dane dotyczące obrotów firm, wiarygodności finansowej i problemach płatniczych, sieci handlowych, m.in. identyfikowania kilku- czy kilkunastu sklepów w jednym kraju, a także ludzi powiązanych z tymi firmami itp.

Mapy mogą również zawierać dane o liczbie produktów w sklepach online, o tym, kto wprowadza nowy produkt, o liczbie produktów na stanie sklepów online, o tym, jakie produkty w ofercie mają konkurenci, o tym, jakie stosują działania marketingowe: na co wydają pieniądze, ile ich przeznaczają, na jakich platformach sprzedają: Allegro, CENEO itp., którzy gracze robią promocje i jakiego rodzaju, którymi kanałami sprzedają konkurenci, jakie są nowe kanały sprzedaży na rynku, z jakich regionów najczęściej zamawiają klienci u konkurentów – i wiele innych.

Stały monitoring

Należy dodać, że możliwy staje się stały monitoring wybranego rynku, m.in. zdrowej i funkcjonalnej żywności. Umożliwia to obserwowanie branży niemal na żywo i „trzymanie ręki na pulsie” w wybranym sektorze dystrybucji i handlu detalicznego. Co więcej, to wszystko można zrobić dla rynku w dowolnym kraju.

Świat gigantycznych danych daje aktualnie niewyobrażalne możliwości. Kto szybciej zrozumie ten fakt, ten łatwiej osiągnie przewagę konkurencyjną. Przedstawiona metoda tworzenia map rynku stanowi zaledwie wierzchołek góry lodowej, jaką jest market intelligence. Taka postać wsparcia dla biznesu jest już z powodzeniem wykorzystywana w wielu sektorach produkcji, dystrybucji i handlu.