Bydgoszcz to jedno z największych miast Polski zarówno pod względem ludności, jak i powierzchni, a więc i potencjalnie perspektywiczny rynek dla producentów, dystrybutorów i detalistów oferujących asortyment w jakości BIO. Jak w kujawsko-pomorskiej stolicy rozwija się handel produktami ekologicznymi? Jakie zmiany zaszły na lokalnym rynku w ciągu ostatnich 2 lat?

 

Tekst: Marcin Fajerski

Licząca prawie 358 tys. mieszkańców i zajmująca powierzchnię 176 km kw., Bydgoszcz zajmuje w Polsce 8. miejsce pod względem liczby ludności i 11. pod względem powierzchni. W mieście funkcjonuje obecnie 14 sklepów specjalistycznych. To stosunkowo niedużo w kontekście populacji i wielkości kujawsko-pomorskiej aglomeracji. Należy jednak podkreślić, że wynagrodzenia bydgoszczan nie przewyższają znacząco zarobków w regionie i pozostają nieco niższe niż średnia krajowa wynosząca 5 tys. zł brutto. Ponadto trzeba uwzględnić fakt, że w Bydgoszczy działa ponad 80 punktów sieci handlowych z ofertą produktów w jakości BIO. Jeszcze kilka lat temu potencjalnym zagrożeniem dla ekodelikatesów była sieć specjalistyczna EKOzakupy.pl, ale bydgoskim detalistom udało się odeprzeć tę handlową ofensywę. – Można uznać, że obecnie każdy ekosklep w Bydgoszczy ma swoją własną specyfikę, obszar działania, a więc i klientów o określonych wymaganiach – uważa Magda Barszewska, właścicielka Happy ECO. – Myślę, że sukces na lokalnym rynku wymaga przede wszystkim nawiązania dobrych relacji z klientami i dużej otwartości na ich potrzeby. Dialog z konsumentami staje się przecież ważną wytyczną w kompletowaniu oferty. Sami również staramy się wychodzić z inicjatywą i kreować trendy – dodaje.

 

Liczba punktów sieci handlowych z ofertą ekoproduktów w Bydgoszczy i okolicach

Nazwa sieci handlowej Liczba punktów
Biedronka 21
Rossmann 20
Lidl 9
Społem 7
Netto 5
Carrefour 4
Piotr i Paweł 4
Kaufland 3
Aldi 3
Stokrotka 2
Auchan 2
Intermarché 1
E.Leclerc 1

Opracowanie: EKOdostawcy 2018

 

 

Siła woli czy grubość portfela?

Z danych portalu Pracuj.pl wynika, że przeciętny bydgoszczanin zarabia aktualnie ok. 4 200 zł brutto miesięcznie. Mogłoby się wydawać, że czynnik ten ma wpływ na wyniki finansowe tamtejszych sklepów specjalistycznych i stanowi poważną barierę w doborze asortymentu wg kryterium jego jakości. Tymczasem okazuje się, że dostępność wysokojakościowych produktów ekologicznych, których próżno szukać w największych sieciach handlowych, stanowi o atrakcyjności oferty bydgoskich ekodelikatesów i korzystnie przekłada się na ich wyniki finansowe. – Od lat konsekwentnie stawiamy na produkty wyróżniające się jakością, których klienci nie znajdą w placówkach sieciowych – mówi Iwona Komorowska, właścicielka Jaglanki. – Wierzę, że to ważny czynnik przekonujący kupujących do zakupów w naszym sklepie. Myślę, że zasobność bydgoskich portfeli ma coraz mniejszy wpływ na decyzje zakupowe. Świadomość naszych konsumentów, jak w innych dużych miastach Polski, zauważalnie rośnie, co umożliwia nam dalszy rozwój i sukcesywne poszerzanie oferty. Oczywiście nieustannie obserwujemy też działania konkurencji, co pochłania sporo czasu i wysiłku. Podobnie jak rozmowy z dostawcami i testy jakościowe produktów wprowadzanych do naszej oferty. Dzięki temu jednak grono naszych zadowolonych klientów z roku na rok się zwiększa – nadmienia.

 

Motywacja do zmian

Okazuje się, że wśród klientów bydgoskich delikatesów ekologicznych można wyróżnić dwie dominujące grupy. – Do zmiany nawyków żywieniowych najczęściej przekonują się rodzice wychowujący dzieci lub dopiero spodziewający się potomstwa – zauważa Magda Barszewska. – Bardzo liczną grupę kupujących stanowią też osoby starsze, które do zakupu motywuje przede wszystkim troska o zdrowie, ale również przywiązanie do naturalnych smaków oraz wysokiej jakości oferowanego przez nas asortymentu. Nie oznacza to, że inni klienci nie sięgają po ekoprodukty. Ich liczba stopniowo rośnie wraz z modą na zdrowy styl życia. Zwłaszcza młodzi, aktywnie zawodowo konsumenci, wykazują podatność na ten trend i poszukują produktów promowanych w mediach. O ile zainteresowanie modnymi nowościami nie zawsze utrzymuje się na tym samym poziomie, o tyle wielu klientów zaczyna dostrzegać i doceniać zalety certyfikowanej żywności i kosmetyków – puentuje.

 

Niezbędne wsparcie

Mimo iż zainteresowanie modą na zdrowe odżywianie w Bydgoszczy znajduje odzwierciedlenie w sprzedaży produktów ekologicznych i wiedzy konsumentów na ich temat, doradztwo personelu nadal stanowi niezbędny element sprzedaży tego asortymentu i ważny filar działalności miejscowych ekodelikatesów. – Wiedza kupujących na temat składu produktów, ich funkcjonalności oraz pochodzenia z roku na rok się zwiększa – mówi Anetta Mytlewska, właścicielka sklepu Zielone Łąki. – Nasze wsparcie okazuje się jednak bardzo często niezbędne i nierzadko stanowi decydujący argument przemawiający za zakupem określonych produktów.

Dla części bydgoskich sklepów specjalistycznych to właśnie fachowa obsługa i szeroki wachlarz usług dotyczących profilaktyki zdrowotnej stanowi podstawę działalności. – Rosnąca popularność mody na zdrowe odżywianie skłania nas do poszerzania naszego portfolio usługowego, natomiast same produkty stanowią uzupełnienie naszej oferty – mówi Grażyna Dobrzańska, właścicielka Szlachetnego Zdrowia. – Myślę, że to przyszłościowy kierunek, ponieważ liczba sklepów sieciowych oferujących asortyment BIO nieustannie się powiększa. Bydgoszcz zresztą nadal znajduje się w czołówce miast o największym zagęszczeniu galerii handlowych – nadmienia.

 

Koszykowa ruletka

Wartość koszyka zakupów w bydgoskich sklepach specjalistycznych wynosi na ogół od 25 do 80 zł. Bydgoszczanie szczególnie chętnie sięgają po produkty świeże: owoce i warzywa, nabiał, mięso oraz wędliny. Sporym zainteresowaniem cieszą się też produkty zaliczane do kategorii superżywności. Ostatnio na popularności zyskują też artykuły spożywcze na bazie kokosa, funkcjonalne soki i napoje, a także suplementy diety. Mieszkańcy Bydgoszczy i okolic coraz częściej sięgają ponadto po produkty ready-to-eat i ready-to-prepare. – Dla naszych klientów najskuteczniejszą zachętę do wizyt w Jaglance stanowi bogata i uzupełniania oferta produktów świeżych – mówi Iwona Komorowska. – Niemniej jednak wielu z nich kupuje też produkty garmażeryjne i innowacyjne przekąski. Sądzę, że wygoda przygotowania, obok wysokiej jakości i funkcjonalnych walorów artykułów spożywczych, będzie miała coraz większy wpływ na decyzje zakupowe.

 

Dostrzeżony potencjał?

Można prognozować, że w ciągu najbliższych lat Bydgoszcz będzie stawała się coraz ważniejszym punktem na mapie producentów i dystrybutorów oferujących ekoprodukty. Poprawa stopy życiowej bydgoszczan i coraz większa świadomość żywieniowa mieszkańców największego miasta Kujaw i Pomorza z pewnością będzie sprzyjała detalistom. Czy liczba sklepów specjalistycznych w Bydgoszczy wzrośnie? Na pewno. Właściciele bydgoskich ekodelikatesów, wykazując się jednak sporym zaangażowaniem w prowadzeniu biznesu, mogą oczekiwać, że ich pozycja w biznesie pozostanie niezagrożona, jeżeli wykorzystają dobrą koniunkturę w handlu i położenie umożliwiające bezpośrednią współpracę z lokalnymi gospodarstwami ekologicznymi, producentami i przetwórcami.