Rodziców stawiających na odpowiednio zbilansowaną dietę i ekologiczne produkty jest w Polsce coraz więcej. Okazuje się, że ich codzienne wybory mają znaczący wpływ na rozwój branży. W jaki sposób moda na zielone rodzicielstwo, tzw. green parenting przekłada się na wyniki finansowe firm i detalistów?  

Tekst: Marcin Fajerski

Według danych raportu PMR „Rynek produktów dla dzieci w Polsce 2014. Analiza rynku i prognozy rozwoju na lata 2014-2019” roczna wartość sprzedaży artykułów przeznaczonych dla najmłodszych może wynosić w kraju ok. 9 mld zł, a samej żywności – ok. 1 mld zł. Mimo niżu demograficznego, prognozy dalszego wzrostu popytu na artykuły spożywcze dla dzieci są bardzo pozytywne. Aż do 2019 r. rynek ten ma rosnąć w średnim tempie 4%.

Rodzą się możliwości?
Według danych GUS liczba urodzeń w Polsce maleje nieprzerwanie od 1984 r. Dotyczy to przede wszystkim rodzin zamieszkałych w miastach. Dane z roku 2014 dają jednak nadzieję na zmianę tej sytuacji. Tylko w pierwszej połowie ubiegłego roku na świat przyszło 186,9 tys. dzieci, czyli o 5,4 więcej niż w analogicznym okresie 2013 r. Póki co motorem napędowym sprzedaży produktów dla dzieci jest i nadal ma być ożywienie gospodarcze oraz wzrost wydatków konsumenckich. Klienci nadal chcą kupować mądrze, ale z roku na rok zwiększa się świadomość rodziców, którzy stawiają na wysoką jakość.

Troska o zdrowie
Wzrostowi popytu na zdrowe produkty dla dzieci z pewnością sprzyja również coraz większa troska rodziców o to, co jedzą ich pociechy. Nacisk na zdrowie – wg danych Mintel Polska, firmy badającej rynek detaliczny w Polsce – staje się szczególnie istotny w obliczu rosnącej nadwagi u dzieci. Zgodnie z wynikami ostatnich badań UNICEF odsetek dzieci w wieku 11, 13 i 15 lat, które mają nadwagę według skali BMI, osiągnął w Polsce w 2013 r. aż 17%. W ciągu ostatnich 3 lat ich liczba podwoiła się. W związku z tym zbilansowana dieta najmłodszych staje się tematem nr 1 wśród rodziców. Dla przykładu aż 6 na 10 polskich rodziców życzyłoby sobie większego wyboru prozdrowotnych batonów.

(Eko)logiczne zakupy
Rodzice szybko przyswajają nawyki zdrowego odżywiania znane w innych krajach Europy i stanowią obecnie bardzo liczną, a także coraz ważniejszą grupę konsumentów odwiedzających ekologiczne delikatesy. – Można śmiało stwierdzić, że osoby z dziećmi lub dopiero spodziewające się potomstwa to ok. 60% klientów odwiedzających nasz sklep – mówi Wanda Moćko, właścicielka sklepu Kraina Zdrowia w Jaśle – Do zakupu produktów certyfikowanych i niskoprzetworzonych skłania ich najczęściej konieczność wykluczenia z diety tego, co szkodzi ich pociechom. Zauważalnie jednak zwiększa się liczba wyedukowanych rodziców, którzy stawiają na ekologiczne produkty, bo zależy im na tym, aby zadbać o zdrowie swoje i najbliższych.

Kiełkujące zmiany
Z raportu agencji marketingowych IRCenter oraz LeadR Polska Kulinarnie wynika, że przyjemność jedzenia jest dla ponad połowy Polaków równie ważna jak pochodzenie składników wykorzystywanych na co dzień w kuchni. Dla samych rodzin przygotowujących posiłki ekologia jest natomiast najistotniejszym walorem potraw z domowej kuchni. – Rodzice bardziej świadomie niż kiedyś układają codzienny jadłospis – przekonuje Agnieszka Bogajewska, właścicielka sklepu Maczek w Gnieźnie. – Wielu z nich chce pogłębiać wiedzę dotyczącą zdrowego odżywiania. Dlatego sięgają po fachowe poradniki i zasięgają porad specjalistów. Należy jednak zaznaczyć, że nadal spora część klientów posiadających dzieci potrzebuje fachowego doradztwa – podkreśla.

Według szacunków właścicieli sklepów ekologicznych rodzice podczas jednej wizyty mogą przeznaczyć na zakup żywności certyfikowanej i funkcjonalnej od 50 do ok. 200 zł. To skłania zarówno firmy jak i detalistów do poszerzania oferty o nowe produkty, również te dedykowane najmłodszym

Obecnie rodzice w sklepach specjalistycznych odnajdą bardzo szeroki wybór żywności ekologicznej, bezglutenowej, wegańskiej i przeznaczonej dla dzieci z rozmaitymi alergiami. – W ciągu kilku ostatnich lat oferta tych produktów znacznie się powiększyła – potwierdza Renata Tyczyńska, właścicielka sklepu Biotanika w Łodzi. – Na rynku pojawiają się nawet ekologiczne łakocie dla najmłodszych, a także pełnowartościowe posiłki. Cena nie jest dla dużej części rodziców czynnikiem zaporowym. Bezpieczeństwo i prozdrowotne zalety produktu mają dla nich pierwszorzędne znaczenie – przekonuje.

Wybór rośnie   
Warto zaznaczyć, że oferta ekologicznych i funkcjonalnych produktów dla rodziców i dzieci nie ogranicza się już tylko do najważniejszych artykułów spożywczych takich jak pieczywo czy soki. Obejmuje ona m.in. naturalne i ekologiczne kosmetyki, chusty, zabawki, bezpieczne i hipoalergiczne środki piorąco-czyszczące, a także słoiki z certyfikowanych warzyw i owoców bez dodatku szkodliwych barwników i konserwantów. – Potrzeby i wymagania rodziców, którzy chcą jak najlepiej zadbać o swoich najbliższych dynamicznie rosną – zauważa Tomasz Kaliński, menadżer sklepu Smak Natury w Warszawie. – W dużym stopniu przekłada to się na poprawę wyników finansowych i ogólny wzrost świadomości konsumenckiej.

Morze możliwości?
Jeszcze 10 lat temu ekologiczni rodzice musieli poszukiwać specjalistycznych produktów w sklepach internetowych lub zagranicą. Aktualnie coraz więcej firm decyduje się na import wybranych marek i pozycji produktowych – nie tylko dla rodziców i ich dzieci, ale także dla matek spodziewających się potomstwa. Rosnąca dostępność tego asortymentu na polskim rynku skłania detalistów do otwierania punktów wyspecjalizowanych w dystrybucji produktów dla mam i dzieci. Szeroka oferta tych sklepów i wdrożenie konceptu all at one location ma umożliwić rodzicom zakup wszystkich poszukiwanych produktów w jednym miejscu. Z drugiej strony zapewnienie konsumentom kompleksowej oferty ma stać się elementem budowania przewagi konkurencyjnej nad dużymi sieciami handlowymi, które inwestują w asortyment dla rodziców dbających o ekologię i zdrowe odżywianie.

Przed nami więcej pracy
Wojciech Marciszewski
Prezes Fundacji
Rodzice przyszłości

To prawda, że rodzice starają się przywiązywać wagę do żywności, a także odżywiania. Należy jednak zaznaczyć, że ich wiedza wciąż jest bardzo ogólnikowa. Ogranicza się to najczęściej do zakupu pełnoziarnistego pieczywa. Rodzice jako konsumenci chętniej też włączają do codziennego jadłospisu swoich pociech więcej warzyw.

Dobrze wyedukowany właściciel lub sprzedawca może to podejście zmienić, nie tylko oferując produkty w jakości ekologicznej, ale też wyjaśniając, jakie są ich zalety i przewaga nad konwencjonalnymi artykułami spożywczymi, produkowanymi na skalę przemysłową. Każdy dobrze zaopatrzony punkt powinien mieć również w swojej ofercie wybór literatury fachowej.

Ważne jest, aby zwrócić uwagę przede wszystkim przyszłych mam na tzw. programowanie żywieniowe. To co jedzą w ciąży i co podają maluchom po narodzinach ma bowiem znaczący wpływ na rozwój i determinuje czy dane dziecko będzie miało predyspozycje do chorób cywilizacyjnych.

BIOdpowiedzialne wybory
Inż. Lenka Šuveríková
Specjalista marketingu firmy
Pro-Bio

Świadomi rodzice, kładący nacisk na zdrowe odżywianie są dla nas jedną z najważniejszych grup docelowych. Ludzie ci zdają sobie sprawę z tego, że kupując żywność ekologiczną, poddaną procesom obróbki przyjaznym środowisku naturalnemu i bez zawartości środków chemicznych, robią wszystko co najlepsze dla zdrowia swych dzieci. Dlatego też wprowadzając nowe produkty do oferty, bierzemy pod uwagę życzenia i wymagania tej grupy klientów. W naszej ofercie znajduje się szeroka gama żywności bio odpowiedniej dla dzieci od wieku niemowlęcego. Naszym celem jest także przyzwyczajenie dzieci do spożywania mniej popularnych produktów rolnych, takich jak gryka, orkisz czy kasza jaglana. Te podstawowe produkty nasi klienci znajdą pod nazwą Bioharmonie. Wiemy, że nowoczesne rodziny często muszą szukać odpowiedzi na pytanie, jak zaoszczędzić czas a zarazem przygotować dobre i smaczne posiłki w jakości ekologicznej dla całej rodziny. Naszą odpowiedzią są półprodukty z linii Bioline, z których klienci mogą przygotować zupy, dania główne, desery i ciasta. Rodzinom hołdującym zdrowemu stylowi życia oferujemy tzw. opakowania rodzinne o wadze 3-4 kg.

Walka o standardy
Sylwester Strużyna
Prezes zarządu
Bio Planet S.A.

Według naszych obserwacji Polacy najczęściej sięgają po biożywność, gdy w rodzinie pojawia się kobieta w ciąży i zakupy te często kontynuowane są po narodzinach. Matki karmiące piersią same zwracają uwagę na ekologiczną jakość produktów. W późniejszym okresie również stawiają na certyfikowaną żywność, którą podają swoim pociechom. Młodzi, świadomi rodzice często poszukują produktów z podstawowej oferty, z których mogą przygotować proste posiłki – czyli np. szukają podstawowych składników do przygotowania rosołu lub innej zupy.
Podczas wizyt w ekosklepach rodzice mają możliwość poznania szerokiej gamy bioproduktów i często kontynuują zakupy tych wybranych przez całe życie. Korzystnie stymuluje to rozwój całej branży. W przyszłości może to przełożyć się na zmniejszenie różnic cenowych między produktami konwencjonalnymi, a certyfikowanymi.
Obecnie żywność ekologiczną – dzięki jednolitym oznaczeniom i systemowi certyfikacji w krajach unijnych – łatwo odnaleźć na sklepowej półce. Niestety w segmentach kosmetyków i środków czystości sytuacja jest bardziej skomplikowana. W praktyce bowiem na każdym środku czystości czy kosmetyku można umieścić słowo bio lub eko. Istnieją organizacje certyfikujące te produkty, ale każda z nich ma w tym zakresie inne standardy. Jest nadzieja, że w ciągu kilku lat kwestie te zostaną uregulowane prawnie, co niewątpliwie przyczyniłoby się do stabilnego wzrostu także tego segmentu rynku.