Produkty do pielęgnacji ciała zaliczane są do kategorii pierwszej potrzeby. Nic zatem dziwnego, że ten segment handlu cały czas prężnie się rozwija. Z jednej strony to gwarancja zysków, a z drugiej walka z ogromną konkurencją na rynku.
Jakie zatem należy podjąć działania, by przyciągnąć i zatrzymać przy sobie jak największą rzeszę konsumentów?

Tekst: Barbara Domichowska

Pozytywny sygnał dla sklepów posiadających w asortymencie ekologiczne i naturalne mydła oraz żele pod prysznic wysyła raport firmy badawczej PMR mówiący o dermokosmetykach. Wynika z niego, że w nadchodzących latach wartość rynku ma wzrastać o 6% rocznie. W ostatnich latach widać też stały i intensywny wzrost w kategoriach kosmetyków do skóry atopowej oraz narażonej na otarcia, odparzenia, owrzodzenia, odleżyny oraz leczenie ran na skórze. Wynika to z trendów epidemiologicznych, jakimi jest m.in. lawinowy wzrost liczby dzieci cierpiących na alergie, środowiskowych oraz demograficznych.

Produkt pierwszej potrzeby
Produkty do higieny skóry, w tym mydła i żele pod prysznic, znajdują się w większości sklepów, które zdecydowały się wprowadzić do sprzedaży kosmetyki. Konsumenci korzystają z nich codziennie, stąd też regularne zapotrzebowanie. Klientki przywiązują coraz większą uwagę do składu kosmetyków, jakie używają. Stan skóry zatem staje się tak samo ważny, jak codzienna higiena. Istotne pozostają także kwestie związane z wszelkiego rodzaju alergiami skórnymi wywołanymi przez źle dobrane, pełne niebezpiecznych dla zdrowia składników. Na półce z kosmetykami w ekosklepach ten asortyment powinien być zatem szczególnie widoczny.

Klient ma wybór
Producenci kosmetyków żeli do kąpieli i mydeł sukcesywnie poszerzają swoje oferty. Obecnie każdy, nawet najbardziej wymagający konsument znajdzie coś dla siebie. Wraz z rosnącą konkurencją na rynku producenci zaczęli dbać również o to, by na kosmetyki do pielęgnacji ciała w jakości BIO mogli także pozwolić sobie klienci z nieco mniej zasobnym portfelem.
Obecnie na rynku bez problemu konsument może nabyć kosmetyki typu 2w1 czy babeczki miniaturki do kąpieli, szczególnie atrakcyjne dla dzieci. Odkąd producenci dopracowali receptury oraz urozmaicili konsystencje klienci mogą wybierać z już naprawdę ogromnej ilości produktów. Są zatem żele o konsystencji balsamu, olejku, a nawet galaretki. Podobnie jest z mydłami. Ich wybór sukcesywnie się powiększa, a wraz z rozwojem marek produkty te służą już nie tylko do podstawowej pielęgnacji skóry, ale i doskonale zastępują szampony do włosów. Ciągle też, w porównaniu z innym asortymentem z półki kosmetyków, są one stosunkowo najtańsze, co przyciąga konsumentów z mniej zasobnymi portfelami.
Kolorowe opakowania żeli, często fantazyjne kształty mydeł zachęcają do zakupów kolejnych konsumentów.
Nowym, lecz zdobywającym sobie coraz większą grupę zwolenników są automaty z kosmetykami. W duchu zero waste konsument może zakupić dowolną ilość kosmetyku do własnego opakowania. Produkt taki nie tylko jest tańszy, ale i przyczynia się do ograniczenia wytwarzanych odpadów. Sklepy, które zainwestowały w tego typu rozwiązania nie narzekają na brak chętnych do zakupów.

Dla kogo EKO?
Kto kupuje ekologiczne oraz naturalne mydła oraz żele do kąpieli i pod prysznic? W tym kontekście ciekawe wydają się być dane TNS OBOP. Wynika z nich, że po dermokosmetyki sięga co piąty Polak. W tej grupie najwięcej jest osób legitymujących się wyższym wykształceniem. Na decyzję o zakupie wpływają między innymi problemy z alergiami skórnymi, bądź skórą, która źle znosi konwencjonalne kosmetyki. Spore znaczenie ma także region zamieszkania. Im większa aglomeracja, tym większa grupa potencjalnych konsumentów. Z danych tych wynika zatem, że im większy dostęp do wiedzy oraz specjalistycznych sklepów, tym klienci chętniej wydają pieniądze na kosmetyki. Ma to również swoje przełożenie na sprzedaż w sklepach z certyfikowanymi produktami. Trafiają do nich często osoby, które zmagają się z problemami skórnymi wywołanymi przez używanie kosmetyków, w których znajdują się m.in. parabeny i sls-y. Coraz większa grupa konsumentów jest na nie uczulona, co zmusza ich do poszukiwania zdrowszych i bardziej przyjaznych skórze alternatyw. Ten sam problem dotyka młodych rodziców, gdyż skóra dziecka jest szczególnie narażona na działanie szkodliwych substancji, stąd częste problemy m.in. z atopowym zapaleniem skóry. – Klienci zwracają uwagę nie tylko na skład, ale i certyfikat rolnictwa ekologicznego. To dla nich bardzo ważne. Sprawdzają też czy nie ma w nich dodatków powodujących wpływających na pienienie się kosmetyku, gdyż to one często są silnie drażniące. Tutaj wszystko zależy od samego produktu oraz marki. Zadaniem właścicieli oraz pracowników sklepów, w których znajduje się asortyment zawierający naturalne i ekologiczne kosmetyki jest przede wszystkim pomoc w wybraniu optymalnego dla danego rodzaju skóry produktu.
Kosmetyków dla siebie w sklepach z ekologicznymi produktami poszukują też osoby na dietach eliminacyjnych. Dla tych konsumentów, oprócz oznaczenie BIO, liczy się oznaczenie vegan i cruetly free. Na co jeszcze stawiają klienci? – Dla części osób ważne jest by produkt był naturalny, jednak spora grupa szuka jednocześnie certyfikatu rolnictwa ekologicznego. Większość konwencjonalnych mydeł naszpikowana jest takimi dodatkami jak sls-y, co też budzi negatywne skojarzenia i tym chętniej szukają alternatyw.

Rynek perspektyw
Zarówno mydła, jak i pod prysznic są produktami pierwszej potrzeby. Silna konkurencja na rynku sprawia, że producenci dokładają wszelkich starań, by sprzedać swoje produkty, stąd bogactwo oferty. Przestają też powoli kojarzyć się z ekskluzywnym towarem na jaki stać konsumentów z bardziej zasobnym portfelem. Minusem z pewnością, co podkreślają właściciele sklepów, nadal pozostaje brak rzetelnej wiedzy na temat składu kosmetyków. W odróżnieniu od krajów Europy zachodniej polski rynek nadal pozostaje ubogi, a nakłady na reklamę oraz akcje promocyjne niedostateczne. Mimo wszystko obecne zainteresowanie konsumentów produktami pod prysznic i do kąpieli pozwala snuć pozytywne prognozy. To wymaga jeszcze jednak czasu oraz odpowiednich inwestycji ze wszystkich stron. Istotne jest nie tylko zaangażowanie ze strony właścicieli oraz pracowników sklepów z ekologicznymi produktami, na których barkach spoczywa edukacja klientów. To także ważne zadanie dla producentów i dystrybutorów, by pokazywać swoją ofertę we wszystkich możliwych kanałach. I jest to możliwe.