Targi EcoFamily – Ekologia dla Rodziny organizowane w Kielcach to ważny punkt w kalendarzu biznesowych imprez poświęconych ekologicznym produktom. Targowe stoiska już po raz piąty wypełnią m.in.: ekologiczna żywność, odzież i kosmetyki, a także zabawki przyjazne dla środowiska. Nie zabraknie również innowacyjnych, ekologicznych rozwiązań dla domu oraz prezentacji szerokiej oferty ekologicznych gospodarstw rolniczych. – Wzorem są dla nas targi BioFach w Norymberdze. EcoFamily odbywają się jako pierwsza impreza tego typu w ciągu roku, dlatego chcemy, aby wyznaczała ekologiczne trendy na cały sezon – mówi Dariusz Michalak, dyrektor wydziału Targów Kielce

 

Rozmawia: Michał Gradowski

 

To już V edycja targów EcoFamily. Co było impulsem do organizacji pierwszej edycji? Czy cele tej imprezy zmieniły się na przestrzeni lat? Jak oceniają Państwo rozwój tego projektu?

 

Bacznie obserwujemy to, co dzieje się w różnych branżach. Nie mogliśmy więc nie zauważyć rosnącego zainteresowania zdrowym trybem życia, żywnością ekologiczną, produktami przyjaznymi dla natury. Kiedy po raz pierwszy organizowaliśmy EcoFamily, miało to być wydarzenie skierowane bezpośrednio do klientów indywidualnych. Staramy się jednak, aby wystawy, które odbywają się w kieleckim ośrodku rozwijały się. Chcemy, aby targi EcoFamily stały się jeszcze bardziej biznesowe, by stanowiły platformę spotkań i rozmów handlowych pomiędzy dostawcami a sklepami, producentami a dystrybutorami. Projekt ten rozwija się zgodnie z naszymi zamierzeniami, ale jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa.

 

Czym wyróżniać się będzie przyszłoroczna edycja? Czy zmieni się formuła targów?

 

Chcemy wyróżnić produkty ekologiczne, które będą miały swoją „Aleję ekologiczną”, nie zabraknie także towarów wytwarzanych tradycyjnie i takich, które reprezentują produkcję regionalną. Zależy nam szczególnie na promowaniu produktów z regionu świętokrzyskiego.

 

Podczas poprzedniej edycji EcoFamily swoją ofertę zaprezentowało 140 firm z Polski i Niemiec. Jakie jest zainteresowanie wystawców kolejną edycją?

Wciąż prowadzimy rozmowy, ale zainteresowanie jest duże, nie tylko polskich, ale także zagranicznych firm, m.in. niemieckich. Z pewnością pojawią się u nas przedsiębiorcy, którzy jeszcze nie prezentowali się podczas EcoFamily.

 

Czego nie można przegapić w programie wydarzeń towarzyszących targom?

 

Bardzo ciekawie zapowiadają się tematy konferencji organizowanych przez Ekogwarancję. Dobre praktyki w rolnictwie ekologicznym i ekoagroturystyka – to tylko niektóre z zagadnień, które z pewnością zainteresują osoby z branży.

 

Jakiej frekwencji spodziewają się Państwo na targach? Czy zainteresowanie zwiedzających ofertą eko zwiększa się z roku na rok?

 

Nawet bez podawania dokładnych statystyk można z pełnym przekonaniem stwierdzić, że zainteresowanie ekologiczną żywnością i innymi produktami eko jest coraz większe. Ten trend nie tylko cały czas nie traci na popularności, ale z roku na rok ma coraz więcej zwolenników. Ostatnią edycję EcoFamily odwiedziło blisko 6,5 tys. zwiedzających. Myślę, że przy najbliższej edycji możemy liczyć na co najmniej podobną frekwencję.

 

W jakim tempie Państwa zdaniem rozwija się rynek produktów ekologicznych i funkcjonalnych w Polsce oraz w regionie świętokrzyskim?

 

Dynamika rozwoju tego rynku w Polsce jest bardzo duża. Niestety wciąż nie dorównujemy rynkom zachodnim, ale właśnie organizacja takich wydarzeń, jak EcoFamily ma na celu pobudzenie tej branży. W innych krajach europejskich, w których rynek produktów ekologicznych jest o wiele bardziej rozwinięty, jego udział w całym rynku spożywczym to ok. 3%. W Polsce ten wskaźnik kształtuje się on na poziomie 0,3%. Możliwości rozwoju zarówno w całym kraju, jak i w województwie świętokrzyskim są więc bardzo duże. Niezaprzeczalnym atutem obszarów wiejskich naszego regionu jest stosunkowo dobry stan środowiska pozwalający na specjalizację gospodarstw w produkcji ekologicznej i faktycznie takich firm systematycznie przybywa.

 

Co stymuluje rozwój rynku, a co stanowi dla niego największą barierę?

 

Z pewnością stymulujący dla rozwoju rynku jest ogólnoświatowy trend proekologiczny i coraz większa świadomość klientów. Konsumentom zależy na tym, aby jeść produkty zdrowe, coraz częściej czytają etykiety na towarach, analizują np. to, z czego zrobione są zabawki, którymi bawią się ich dzieci. Niestety na tym etapie rozwoju rynku, który można określić mianem „raczkowania”, ekologiczna żywność wciąż jest dość droga. Na szczęście Polacy coraz częściej podczas zakupów podejmują decyzje porównując jakość, a nie tylko cenę. Poza tym, wraz z rozwojem branży, konkurencja będzie coraz większa, a w konsekwencji konsumenci będą mogli liczyć na niższe ceny. Kwestie finansowe przestaną wtedy stanowić barierę dla rozwoju rynku ekologicznego w naszym kraju.

 

Jakie są Państwa prognozy dla rynku produktów ekologicznych i plany dotyczące kolejnych edycji targów EcoFamily?

 

Nasze targi organizowane są w dniach od 30 do 31 stycznia, czyli jako pierwsza w ciągu roku impreza o tej tematyce. Chcielibyśmy, aby wyznaczała ekologiczne trendy na cały sezon. Nie ukrywam, że wzorem są dla nas targi BioFach odbywające się w Norymberdze. Mam nadzieję, że EcoFamily także będą inspiracją dla branży produktów ekologicznych.