Najwyższa Izba Kontroli przygotowuje raport na temat rynku ekożywności w Polsce. Opracowanie NIK ma wskazywać przyczyny pogarszającej się sytuacji w tym sektorze produkcji i handlu, a także sposoby na zmianę tej tendencji. W maju izba zorganizowała debatę. Podczas spotkania zaproszeni eksperci rozmawiali o potencjale rozwoju ekobranży w Polsce i wyzwaniach, jakim producenci i dystrybutorzy muszą stawić czoła.

Wg części gości debaty NIK polscy konsumenci wciąż mało wydają na produkty w jakości BIO. Przeciętny mieszkaniec naszego kraju przeznacza na nie rocznie 4 euro, podczas gdy średnia europejska to 44 euro. Polacy nie kupują certyfikowanych artykułów spożywczych, bo są one znacznie droższe od ich konwencjonalnych odpowiedników. Wynika to z ich słabej wciąż dostępności i rozciągniętych łańcuchów dystrybucji. Problemem pozostaje też niedostateczna promocja ekoproduktów. Jego rozwiązaniem mogłoby być wydzielenie środków na promocję żywności ekologicznej na rynku krajowym, zainicjowanie współpracy międzyresortowej na poziomie ministerstw, szkolenie i podnoszenie kompetencji producentów, zwiększanie liczby produktów ekologicznych w zbiorowym żywieniu oraz uproszczenie procedur kontrolnych dotyczących przetwórstwa w placówkach handlu detalicznego. Polscy producenci żywności ekologicznej z entuzjazmem przyjęliby taki plan. Wśród największych barier w ich działalności wymieniają bowiem właśnie: brak promocji, brak realnego wsparcia państwa i brak profesjonalnego doradztwa zawodowego.

Debata ekspertów z udziałem producentów żywności ekologicznej została zorganizowana przez NIK w związku z rozpoczynającą się kontrolą wspierania przez państwo rozwoju rolnictwa ekologicznego. Najważniejsze tezy i wnioski wynikające z dyskusji zostaną wykorzystane przy opracowaniu programu kontroli oraz informacji o jej wynikach.