Podlaskie Dary Natury to wyjątkowa firma, która osiągnęła międzynarodowy sukces, a jej działania wykraczają poza sam handel produktami ekologicznymi. Jak w ciągu lat rozwijały się Dary Natury i czym wyróżniają się na tle innych producentów oferujących certyfikowaną żywność, opowiada Mirosław Angielczyk, właściciel firmy

 

Rozmawia: Marcin Fajerski

 

Dary Natury należą obecnie do wąskiego grona firm oferujących najszerszy asortyment produktów ekologicznych pod własną marką. Jak narodził się pomysł stworzenia firmy i jaka była jej droga rozwoju?

 

Już od dziecka bardzo interesowałem się ziołami. Na Podlasiu stosowano je na co dzień i wiele osób zbierało je zarobkowo – zaplecze surowcowe było bardzo duże. Po zakończeniu studiów rolniczych w Warszawie postanowiłem zrealizować pomysł założenia firmy oferującej wysokojakościowe zioła i przyprawy sklepom zielarskim. Początkowo nie dysponowałem dużym kapitałem, ale zacząłem skupować zioła od innych zbieraczy i dostarczałem do sklepów te produkty, których poszukiwały.

Firma została założona w 1990 r. Początki były trudne, ale krok po kroku rozwijaliśmy się. Byliśmy pierwszą polską firmą, która uzyskała certyfikat rolnictwa ekologicznego na zbiór dziko rosnących ziół ze stanu naturalnego. To było bardzo dobre posunięcie, ponieważ nasze produkty zyskały większy prestiż i zaufanie klientów. Mogliśmy rozpocząć własną uprawę roślin, ale wspieraliśmy też lokalne gospodarstwa ekologiczne, regularnie skupując od nich surowce. Tak jest do dziś. Chętnie nawiązujemy współpracę z innymi rolnikami, zapewniając im profesjonalne doradztwo dotyczące uprawy i zbioru, a nawet rozsady ziół.

 

Działania firmy obejmują nie tylko produkcję i sprzedaż certyfikowanych ziół i innych produktów ekologicznych. W jaki sposób firma angażuje się w działalność edukacyjną? Jak powstał Ziołowy Zakątek z Podlaskim Ogrodem Botanicznym?

 

W 2008 r. zacząłem realizować marzenie o posiadaniu ogrodu ziołowego. Po zakupie 7 działek od sąsiadów o łącznej powierzchni 15 ha zaczęło się ono urzeczywistniać. Początkowo cały kompleks zakładałem z myślą o szkoleniu zbieraczy ziół. Zainteresowanie nim było jednak bardzo duże. Przyjeżdżały do nas m.in. szkoły na lekcje przyrody. Z czasem otworzyliśmy Ziołowy Zakątek – ekologiczne gospodarstwo agroturystyczne z karczmą i Podlaskim Ogrodem Botanicznym, który został zarejestrowany w 2011 r. Obecnie to jedno z najbardziej rozpoznawalnych tego typu miejsc w Polsce. Możemy poszczycić się prawdopodobnie jedną z największych kolekcji ziół w całej Europie. Co roku przybywa nam ok. 300 nowych gatunków. Obecnie w ogrodzie znajduje się prawie 1,5 tys. takich wyjściowych form roślin, z czego ok. 100 zagrożonych jest wyginięciem. Podjęcie współpracy z ogrodami na całym świecie, m.in.: w Chinach, Japonii, Rosji, na Białorusi i Ukrainie, umożliwia nam wymianę nasion.

 

Jakie cele obecnie realizują Dary Natury? Jak w ciągu ostatnich lat firma się rozwinęła i co zadecydowało o jej sukcesie?

 

Cały czas pracujemy nad Ziołowym Zakątkiem – wiele z budynków na jego terenie ma bardzo ciekawą historię, niektóre sięgają nawet 200 lat wstecz. Przygotowujemy też dania regionalne, kisimy ogórki i kapustę, samodzielnie robimy kompoty. W okresie od maja do października bywa u nas nawet tysiąc osób jednocześnie, które stają się naszymi ambasadorami.

W ostatnim czasie zainwestowaliśmy również w kadrę młodych, wykształconych osób. Dlatego ostatnie 2 lata przyniosły nam naprawdę dynamiczny rozwój. Co roku odnotowujemy wzrosty na poziomie ok. 40%. Sądzę, że motorem napędowym firmy i rynku jest coraz większa świadomość dotycząca ekoproduktów. Konsumenci zniechęcają się do konwencjonalnej żywności. Zwiększa się ich szacunek do ziół, ponieważ też więcej czytają. Większość Polaków chce już zdrowo odżywiać swoje dzieci, a młodsze pokolenie przekonuje się do zalet ekologicznych produktów.

 

Firma Dary Natury aktywnie uczestniczy w wielu międzynarodowych targach i prowadzi działalność eksportową. W jakich krajach dostępne są produkty Darów Natury i jak polska żywność ekologiczna jest odbierana zagranicą?

 

Sprzedajemy nasze gotowe wyroby w wielu krajach ościennych i powoli zyskują one coraz większą popularność. Nasze produkty są już dostępne w większości krajów europejskich i Stanach Zjednoczonych. Zamierzamy też je eksportować do Chin – choć unijny certyfikat rolnictwa ekologicznego nie jest uznawany w tym kraju, ekologiczna żywność z Europy cieszy się na rynkach azjatyckich sporym zainteresowaniem.

Już od kilku lat naszym zagranicznym partnerom ekologiczna żywność z Polski kojarzy się z wiarygodnością i najwyższą jakością. Mamy naprawdę solidną bazę surowcową, która może stać się silnym fundamentem rozwoju ekobranży. Niestety ponad połowa ekologicznych płodów rolnych jest z Polski wywożona, a dopłaty dla rolnictwa ekologicznego zniechęcają część producentów. Niewiele roślin jest wpisanych na listę dopłat. Sądzę, że powinno odbywać się więcej kompleksowych szkoleń dla rolników ekologicznych, a subsydia powinno się przyznawać do plonu, a nie do ziemi. Myślę, że takie działanie przyniosłoby ożywienie w sektorze ekologicznej produkcji rolnej, a więc także w sektorach przetwórstwa i handlu.

 

Dary Natury nieustannie inwestują w rozwój i sukcesywnie poszerzają asortymentowe portfolio. Jakie są najbliższe plany firmy? Czy niebawem pojawią się w jej ofercie jakieś nowości?

 

Mamy w zanadrzu jeszcze wiele nowych produktów. W najbliższym czasie planujemy wprowadzenie blisko 30 nowości. Budujemy też zakład przetwórstwa owocowo-warzywnego. Ponad 13 km od siedziby firmy znajduje się zakład, gdzie produkujemy przetwory mokre, z którym też wiążemy nadzieję. Do maja zrealizujemy natomiast współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju projekt zagospodarowania odpadów z produkcji zielarskiej, np. na potrzeby produkcji kosmetyków lub oddestylowania olejków eterycznych.