Tekst: Marcin Fajerski

Z danych Polskiej Agencji Prasowej wynika, że sprzedaż ekologicznych produktów spożywczych rośnie znacznie szybciej niż konwencjonalnych. Według szacunków prezesa spółki sieci handlowej Organic Farma Zdrowia, Sławomira Chłonia, wartość handlu w tym sektorze wynosi ok. 700 mln zł.

Kowalski czy EKOwalski?
Już co trzeci Polak biorący udział w ostatnich badaniach TNS Polska deklaruje, że chętnie kupuje ekoprodukty. Co prawda tylko 4% ankietowanych twierdzi, że żywność ekologiczna jest podstawą ich diety, ale za to aż 26% badanych przyznaje, że chciałoby częściej sięgać po produkty z certyfikatem. Bardziej optymistyczne wyniki dotyczące konsumpcji ekożywności podaje GfK Polonia. Według jej szacunków blisko 51% Polaków zwraca uwagę na to, w jaki sposób została ona wyprodukowana i czy posiada ekocertyfikaty.

Ile za eko?
Statystyczny Polak przeznacza na ekożywność do 20 zł w ciągu roku. W najbliższych latach wyda na ekologiczne produkty jeszcze więcej. Jak podaje Międzynarodowa Federacja Rolnictwa Ekologicznego IFOAM i Instytut Badawczy Rolnictwa Ekologicznego FiBL, dynamika sprzedaży od 5 lat stale się zwiększa, nie spadając poniżej poziomu 20%. W najbliższych latach tendencja wzrostowa w ekohandlu ma znacząco się wzmocnić. 

Oczy szerEKO otwarte
Wzrostowi popytu z pewnością sprzyja większa dostępność ekoproduktów we wszystkich kanałach dystrybucji. – Ekologiczne zakupy nie są już tylko kaprysem klientów o zasobniejszym portfelu. Coraz więcej jest konsumentów, którzy przykładają dużą wagę do tego, co jedzą. Dlatego na mapie Polski pojawiają się nowe punkty oferujące ekoprodukty. Samych niezależnych placówek jest już ok. 550 – przekonuje Bohdan Juchniewicz.